POPKULTURA

Muzyka Stanisława Moniuszki plasuje się w połowie drogi pomiędzy poważną, elitarną sztuką muzyki tzw. klasycznej, a repertuarem popularnym, sięgającym po elementy zaczerpnięte z kultury niższych warstw społecznych. To połączenie sprawia, że twórczość Moniuszki pasuje zarówno do sztuki wysokiej, jak i kręgów kultury popularnej. W XIX wieku wszyscy łatwo odnajdywali w jego muzyce znajome rytmy taneczne, melodie znanych pieśni i przyśpiewek, łatwo rozpoznawalną słowiańską śpiewność i nastrojowość. W dodatku na pół amatorskie zespoły, z którymi przez lata przyszło Moniuszce pracować, wymagały, by komponował on z myślą o amatorach. Sam dołożył swoje, pisząc pieśni z myślą o powszechnym wykonywaniu, przeznaczone nie tylko dla profesjonalistów, ale także dla miłośników muzyki uczącej się gry i śpiewu dla potrzeb salonowego, domowego muzykowania.

Irena Santor, płyta Przeboje Moniuszki

Myślenie Stanisława Moniuszki o odbiorcach i tym, by jego twórczość była żywa, wykonywana, poruszająca serca słuchaczy, powoduje, że jego muzyka zyskiwała sobie przychylność wszystkich warstw społecznych od arystokracji po mieszczaństwo. Egalitarność muzyki Moniuszki okazała się także czynnikiem wpływającym na dość łatwe adaptowanie jej w XX wieku dla potrzeb kultury popularnej. Do ciekawszych przykładów wprowadzenia muzyki Moniuszki do innych gatunków muzycznych, jest działalność duetu fortepianowego Marek i Wacek, który w latach 70. i 80. zdobył ogromną popularność dzięki opracowaniom na dwa fortepiany najróżniejszych kompozycji. Marek Tomaszewski (Wacław Kisielewski zginął tragicznie w 1986 roku), czyli połowa duetu, wspominał po latach w wywiadzie z Grzegorzem Sroczyńskim („Gazeta Wyborcza” z 27.03.2011):

"Przeplataliśmy klasykę z przebojem. Zmienialiśmy rytm, tonację. To była zabawa. Nikt tak wtedy nie grał. Dzisiaj – kiedy zasadą jest mieszanie wszystkich stylów i brak w tym jakichkolwiek zasad – brzmi to poczciwie. Ale wtedy naprawdę nie mieliśmy konkurencji. (…)
I co graliście?
- Prząśniczkę Moniuszki, dwufortepianowe opracowanie jakiejś włoskiej piosenki, która wygrała Eurowizję. Kawałek z Cyrulika sewilskiego. Do tego Oczy czornyje, które długo były naszym hitem, Gdy mi ciebie zabraknie. No i Pust' wsiegda budiet sołnce.
Kicz.
- Zgoda. Czerpaliśmy inspiracje z tego, co wówczas było tutaj dostępne. A dostępne były głównie rzeczy kiczowate. I zaściankowe. Przecież do Polski nie docierało prawie nic z Zachodu. Irena Santor, Halina Kunicka i kabaret Pinezka – taka była cała rozrywka. Nie mogliśmy bawić się na fortepianach innymi kawałkami, bo ich po prostu nie znaliśmy".

Prząśniczka jest bodaj najbardziej znaną pieśnią Stanisława Moniuszki. Żadna inna jego kompozycja nie została tak mocno „przeżuta” przez kulturę popularną. Opracowali ją nie tylko Marek i Wacek, ale całe rzesze artystów różnych gatunków muzycznych, także disco polo (Shazza, Zayazd).

Ale Stanisław Moniuszko sam stał się ciekawym tematem dla polskiej kultury popularnej – już nie tylko muzyka, ale i życie kompozytora przez pokolenia były natchnieniem twórców kultury wyższych i niższych lotów. Na początku XX wieku Stanisław Moniuszko trafił do kabaretu. Skecz przedstawiający przebieg wizyty Moniuszki w urzędzie cenzury opracował dla kabaretu Qui Pro Quo Julian Tuwim w skeczu Chytry naród. Scena historyczna, który po latach został przypomniany przez Kabaret „Dudek” pod zmienioną nazwą: Moniuszko u carskiego cenzora. Faktem jest, że zarówno kunszt aktorski i talent parodystyczny Edwarda Dziewońskiego (Cenzor) i Wiesława Michnikowskiego (Stanisław Moniuszko), jak i przede wszystkim przenikliwość Tuwimowskiego żartu wraz z całym jego warsztatem satyryka pozwoliły na sprytną i mądrą grę z tradycją.

Stanisław Moniuszko pojawił się także jako bohater poezji dziecięcej w wierszu Wandy Chotomskiej pt. Dwaj panowie.

Rozmawiają przed Teatrem pan Moniuszko z Bogusławskim:
– Co dziś grają, proszę pana? Czy pan słyszy te oklaski?
Ma pan program? – Nie, niestety, i muzyki też nie słyszę…
– Będę musiał zejść z pomnika, żeby spojrzeć na afisze.

– Zejść z pomnika nie wypada, drogi panie Stanisławie,
jak zobaczą pusty pomnik, raban zrobi się w Warszawie.
Poczekajmy jeszcze chwilę. Może człek się jakiś trafi?
Może ktoś z teatru wyjdzie i przeczyta głośno afisz?
Znów oklaski! – Słyszę, słyszę… – Wie pan co? W Ogrodzie Saskim
mieszka stary nasz przyjaciel – zawsze rześki wiatr warszawski.
Może przyjdzie tu z Ogrodu? – Poprosimy go, by przyszedł.
– Czy pan widzi, co się dzieje? – Leci do nas wiatr z afiszem!
Jeden afisz, drugi, trzeci – wszystkie tańczą przed Teatrem.
– Mazur ze „Strasznego dworu” przez Warszawę leci z wiatrem!
Brawo, panie Stanisławie! To dla pana te oklaski!
W takt mazura na pomniku tańczy imć pan Bogusławski.

Śpiewnik domowy, gra planszowa

Obecność kompozytora w przestrzeni sztuki skierowanej do najmłodszych realizuje założenia edukacji kulturalnej. Poprzez wierszyki, książeczki (Tatulczyk Moniuszko, PWM 2019), fabularyzowane biografie (Moniuszko Nadziei Druckiej), a także wydane w 2019 roku gry planszowe (Stanisław Moniuszko i Śpiewnik domowy, Teatr Wielki – Opera Narodowa) oraz gra na urządzenia mobilne pt. Zaginiona partytura Moniuszki o polskim kompozytorze mają szansę usłyszeć nie tylko ci, którzy interesują się muzyką i jej profesjonalnie uczą, ale wszyscy. Kiedyś działo się to za pośrednictwem filmów (m.in. Warszawska premiera z 1950 roku) i kabaretu, dziś – w telewizji (np. Wielki Test wiedzy o Moniuszce w TVP1, 2019), świecie Internetu, w aplikacjach i grach. Cel pozostaje wciąż ten sam – włączenie twórczości tego kompozytora w obręb kultury, umocnienie jego pozycji i rozpoznawalności wśród ważnych postaci kultury.